Głupi ma szczęście

Nie wierzę w Anioła Stróża, który nad nami czuwa czy też w karmę, która zawsze wraca. Choć jeśli wyrządzę komuś coś złego to mam świadomość, że ktoś może wyrządzić coś złego mi (trochę hipokryta ze mnie). Aczkolwiek nie wiem jak wytłumaczyć przykład zwykłego szczęścia, w sensie po prostu farta w życiu. To kwestia znalezienia się w odpowiednim czasie, o odpowiedniej porze, wykonanie odpowiedniego gestu by zwrócić czyjąś uwagę i poznać odpowiednią osobę. Mnóstwo zmiennych…

Mój tata oraz brat mieli takiego właśnie farta w życiu. W jakiejkolwiek sytuacji by się nie znaleźli, potrafili się wykaraskać. Pamiętam jak kuzynka opowiadała, że brat musiał wyprowadzić się z mieszkania w Norwegii, a tam ponoć chwilę trwa znalezienie lokum. Brat już miał się do nich wprowadzać póki czegoś nie znajdzie, kiedy jeszcze w ten sam dzień się okazało, że znalazł sobie nowe miejsce. Takich sytuacji było wiele. Można powiedzieć, że w czepku urodzeni! Często mnie zadziwiało jak to w ogóle jest możliwe.

Wydaje mi się, że i ja takie szczęście posiadam. Jest to o tyle dobre co i przytłaczające, ponieważ każdy sukces przypisuję temu właśnie fartowi, a nie swoim umiejętnościom czy cechom. Najwyższa średnia w szkole? Pomogli nauczyciele. Praca w obecnym miejscu? Zostałem polecony, bez tego nawet bym tam nie trafił. Nawet jeśli chodzi o załatwienie jakiejś sprawy, zawsze znajdzie się ktoś, kto jest w stanie doradzić czy pomóc i wszystko idzie gładko.

Jakież to niesprawiedliwe, że niektórym przychodzi wszystko łatwiej, a inni mimo wysiłku mają wiecznie pod górkę i jak ten Syzyf cały czas wtaczają ten kamień na czubek góry tylko po to, aby spadł.

Takie tam luźne, wieczorne przemyślenie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Głupi ma szczęście

  1. Seeker pisze:

    A ja myślę, że fart złożony jest głównie z podejścia do życia. Twój brat znalazł mieszkanie tego samego dnia i zarówno on, jak i Ty, widzieliście w tym łut szczęścia. Kto inny nie poświęciłby tej myśli nawet sekundy, bo zbyt skupiony byłby na narzekaniu na to, że w ogóle musiał się przenosić i och jaki to on nieszczęśliwy. Ja też mam niesamowitego farta w życiu, ale nie oznacza to, że mam życie usłane różami. Po prostu dostrzegam szanse, które się przede mną otwierają, korzystam z nich i jestem za nie wdzięczna.

    • bibliotekamysli pisze:

      Witaj, dawno Cię tu nie było! Zacząłem już tęsknić :)

      Zastanowiłem się nad Twoimi słowami i coś w tym jest. Czasem dostajemy w życiu szanse i trzeba je chwytać i nie zastanawiać się zbyt mocno. Tak już zbudowany jest ten nasz świat :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>