Jak to w końcu jest z tą wiarą?

Dziś temat, którego nie chciałem zbytnio ruszać, ponieważ dotyczy w pewnym stopniu religii i wiary, a to, zaraz za polityką, temat w naszym kraju dość drażliwy i śliski.

Mój pogląd na religię jest taki, że w ogóle nie jest mi ona potrzebna. Od zawsze byłem racjonalistą, czasem aż do bólu. Jeśli nie mogę czegoś zobaczyć czy udowodnić w pełni to nie jest dla mnie pewne. Jestem ateistą co niezbyt jest w smak mojej rodzinie. Mama ciągle to przeżywa i próbuje mnie „nawrócić” zwłaszcza, że na stare lata włącza jej się dewotka. Pamiętam, że jak byłem młodszy to aż takiej wagi do religii nie przywiązywała. Rodzeństwo i kuzynki, które teraz dorobiły się potomstwa także czasem kręcą nosem, bo zrezygnowałem z bierzmowania i nie mogę być chrzestnym ani świadkiem. Ogólnie jednak mimo, że nie każdemu się to podoba, nie mam większych nieprzyjemności z tego powodu. Sam generalnie nie przywiązuję wagi do czyjegoś wyznania. Czy wierzy w Boga, Buddę czy Latającego Potwora Spaghetti, ważne jest dla mnie aby był człowiekiem i tolerował moje zdanie.
Tyle słowem wstępu, wolałem go napisać, ponieważ z doświadczenia wiem, że lepiej czasem powiedzieć kilka słów na początek. Chyba, że trafiałem do tej pory na niewłaściwych ludzi ;)

Mimo iż nie wierzę w żadną siłę nad nami, duchy, zjawy, potwory itp. to czasem czuję się dziwnie z jednego powodu. Mianowicie chodzi o mojego tatę, który odszedł w marcu. Nie, nie nawróciłem się po tym, ale co jakiś czas chodzę na cmentarz (który mam kilkadziesiąt metrów dalej), zapalę znicz i „porozmawiam” z nim. Wiem, że tego nie słyszy, nie wierzę w życie po śmierci, ale czasem po prostu czuję potrzebę żeby z nim „porozmawiać”. Celowo używam cudzysłowów, ponieważ jest to bardziej monolog niż rozmowa. Czuję się z tym trochę głupio i niezręcznie, choć nie powiem, czasem jest mi lepiej. Po takiej wizycie jestem przez chwilę zamyślony i przygnębiony, ale na swój sposób to pomaga. Sam już nie wiem co o tym myśleć… czy wynika to z tęsknoty i potrzeby porozmawiania, czy ze mną jest coś nie tak. Jestem ciekaw czy wiele ludzi ma podobnie jak ja jeśli chodzi o te sprawy. Jak to czasem pewne wydarzenia potrafią nas zmienić. Swojego czasu nie chodziłem na cmentarz już nawet na Wszystkich Świętych. Teraz mimo iż moje poglądy się nie zmieniły, nie wiem czy byłbym w stanie sobie odpuścić ten dzień.

Nie wiem co więcej napisać. O tacie opowiadać nie chcę, bo zajedzie trochę prywatą, a chciałem tylko zarysować temat, by był to wpis bardziej ogólny. Chodź i tak za bardzo zajeżdża prywatą ;)

Starałem się, aby ten wpis nie był zbyt przygnębiający. Po prostu czułem potrzebę wypowiedzenia się na ten temat, bo wciąż nachodzą mnie rozmyślania w tej kwestii, a ten blog jest jak myślodsiewnia, będę miał już spokój na dłuższy czas ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Jak to w końcu jest z tą wiarą?

  1. Seeker pisze:

    Przede wszystkim bardzo mi przykro… Marzec był tak niedawno… :(

    Nie mogę wiedzieć, co kieruje Twoją potrzebą rozmawiania z tatą. Na pewno jest to tęsknota, nostalgia, może podświadoma potrzeba zrozumienia, jakaś nadzieja? Akurat dziś moja dobra koleżanka opowiedziała mi o swoim przyjacielu, którego siostrzyczka urodziła się martwa. On jest teraz 40-oletnim mężczyzną i całe jego życie śniła mu się siostra, którą regularnie odwiedza w snach. Z biegiem lat do snów doszedł nawet mąż siostry i jej dzieci. Sny wyglądają tak, jakby to była jakaś inna rzeczywistość, siostra udziela mu rad, kiedy ma gorszy okres…
    U mnie na blogu też znajdziesz trochę moich osobistych doświadczeń tego typu, choć bloga zaczęłam dopiero w maju- później będzie ich więcej.

  2. ~Paweł pisze:

    Wiara… Zawsze jakaś jest, np. w szkiełko i oko albo w to, co jeszcze przed nimi zakryte.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>